Recenzja gry "Superbikes 2008" (PS3)

Autor: ShinMoteuchi
Korekta: Esse
8 stycznia 2009

Ocena ogólna: 7.5/10

Pamiętam, gdy będąc jeszcze młodym człowiekiem pierwszy raz ujrzałem Superbike World Champions. Była to pierwsza gra z oficjalną licencją SBK. Doskonale pamiętam świetną, jak na tamte czasy, grafikę i realistyczne odgłosy motorów. Nie mógł im dorównać nawet Moto Racer – lider w wyścigach jednośladowych tamtego okresu. Recenzowany tytuł, ma dziś niewiele wspólnego ze wspomnianą grą - poza motorami oczywiście.

 

Do SBK08 Superbike World Championship podszedłem sceptycznie. W mojej głowie siedział mały skrzacik szepczący „Sstary! Ta gra na pewno będzie gorsza od Tourist Trophy! Daj sobie spokój i idź grać dalej w Burnouta!”. Jednak nie dałem się przekonać. Byłem twardy i przesiedziałem przy PS3 cały weekend szukając w SBK08 odrobiny dobra i walorów przemawiających za jej wyższością nad TT.

 

Po uruchomieniu gry wita nas menu z poziomu którego mamy do wyboru Instant action, Quick Race, Multiplayer, Opcje i całą masę innych trybów, o których już Wam mówię.

 

Instant Action to nic innego jak natychmiastowy wyścig. Wciskamy X i po kilku chwilach przenosimy się na tor gdzie możemy ścigać się ze sztucznymi kierowcami. W Quick Race mamy do wyboru kierowcę, motor, tor i ewentualną modyfikację naszego sprzętu. Time Attack to nic innego jak wyścig na torach z czasem. Race Weekend to podobne „coś” co mogliśmy spotkać w Race07 - wybieramy tor, motor, kierowcę i przeprowadzamy serie eliminacji, testów i oczywiście wyścigów w czasie 2 dni (przynajmniej w grze). Championship to mistrzostwa, które są przeprowadzone zgodnie z kalendarzem SBK (każdy miesiąc to inny tor i kraj jak w Formule 1). Wyścigi są przeprowadzane jak podczas Race Weekend, czyli kwalifikacje, testy i jazda. Tutorial to coś na kształt „Licence Test” z Tourist Trophy. Gra uczy nas jak poruszać się po torze, używać hamulców itd.. Challanges to tryb, który najbardziej przypadł mi do gustu. Jest to seria zadań, które musimy wykonać aby… otrzymać kolejne zadania! Multiplayer opiszę dokładnie w dalszej części recenzji. Pozostały nam Opcje i Extras, które myślę, że nie potrzebują przedstawienia.

 

Fani sezonów motocyklowych ucieszą licencjonowane trasy, w których skład wchodzą m.in. Salt Like City, Brno i Wyspy Filipińskie. Wszystkie są odwzorowane z dużą dokładnością (osobiście sprawdzałem) i nawet takie szczegóły jak ukształtowanie terenu wchodzą w grę. Miłośnicy SBK spotkają również swoich ulubionych kierowców z teamów biorących udział w corocznych mistrzostwach. Jeżeli graliście w serie wyścigów WRC na PlayStation 2, możecie spodziewać się podobnej ilości informacji o aktualnych sezonach. Zawszę sprawiało mi olbrzymią przyjemność przeprowadzania kierowcy przez cały biegnący sezon.

 

Zabawę z Superbike rozpocząłem od Quick Race. Wcisnąłem X, wybrałem motor, kierowcę i trasę, aby za chwilę rozkoszować się odgłosami publiczności i ponad 1000 centymetrowych silników. Wszystko zaczęło się pięknie, skąpo ubrane modelki stoją przy motorach z parasolkami pilnując, aby nic się nie stało maszynom. Każdy z teamów jest zapowiadamy odpowiednim ujęciem kamery i informacją na ekranie – miałem wrażenie jakbym oglądał transmisje telewizyjną! Po chwili odliczenie i… poszli! Szybki zwód, zakręt, hamulec gaz i… jestem pierwszy, a przeciwnicy 3 sekundy za mną. Poczułem się oszukany. Nie po to siedziałem długie miesiące przy Tourist Trophy aby teraz w ciągu kilku sekund wyprzedzić biedaków i wygrać wyścig z ponad 30 sekundowym wyprzedzeniem! Początkowo myślałem, że to przez fakt, że jeżdżę jak totalny wariat, jednak i spokojna jazda nie pomogła. Zajrzałem do Opcji i wszystko stało się jasne –gra domyślnie uznała mnie za początkującego kierowcę, ustawiając poziom trudności na Basic. Z dostępnych trybów realizmu Basic, Arcade, Advanced, Simulation i Extreme, wybrałem Simulation, nie bawiąc się w dalsze ustawienia olbrzymiej ilości opcji (m.in. moc motocykla, zdrowie kierowcy, pomoc przy stabilizacji maszyny) i ponownie rzuciłem się w szał wyścigu. Tym razem na mojej twarzy pojawił się wielki banan, który trzymał się nawet podczas irytujących kraks i złych wejść w zakręty – realizm stał na najwyższym poziomie! Poziom euforii podskoczył gdy okazało się, że przed każdym wyścigiem możemy porozmawiać z inżynierami z naszego zespołu, którzy nie tylko doradzą rodzaj opon, miękkość zawieszenia i wielkość błotnika, ale również rzucą cennymi wskazówkami na co mamy uważać podczas jazdy i co pomoże nam w wygranej.

 

Gra niestety nie wszędzie trzyma wysoki poziom. Grafiką SBK08 nie powala. Niestety grając w wyścigi, przyzwyczajony do Burnout Paradise i Gran Turismo 5, spodziewałem się odrobinę czegoś lepszego. Tory są wymodelowane brzydko i ośmielę się stwierdzić, że całość mogłaby pociągnąć poprzednia generacja konsol. Z motorami i ich kierowcami jest trochę lepiej, jednak momenty gdy na ekranie pojawia się ponad 20 maszyn potrafią mocno spowolnić płynność grafiki. Co mnie miło zaskoczyło to efekty pogodowe. Zachmurzenie, burza i ulewa są najpiękniej oddanymi efektami atmosferycznymi jakie widziałem kiedykolwiek w wyścigach motocyklowych (jakby twórcy włożyli całą energię w krople deszczu, pozostawiając resztę w tyle). Niezaprzeczalnie największą wadą gry są okrutne długie czasy ładowania. Przed uruchomieniem SBK08 przygotujcie sobie herbatkę i dużą ilość ciasteczek, bo w tej grze dogrywa się wszystko. Momentami prawie wpadałem w furię, ale po dłuższym czasie przyzwyczaiłem się do ciągłego wgrywania i tylko momentami okazywałem irytacje gorzkimi myślami (i słowami). Dziękować twórcom należy za efekty dźwiękowe stoją na bardzo wysokim poziomie. Jednoślady brzmią jak prawdziwe i na zestawie kina domowego całość fantastycznie komponowała się w akustyczną przygodę warkotów silników i poślizgów kół. Dodatkowo podczas oglądania replayów przygrywa nam muzyka rockowa.

 

Fanów grania przez kabelek ucieszy wiadomość, że SBK08 ma bardzo dobry tryb Multiplayer. Nie spodziewajcie się absolutnego kilera Burnouta – dostępny jest tylko zwykły wyścig, a ilość grających po sieci jest bardzo mała. Jednak, jeżeli uda nam się znaleźć 8 kierowców i rozpocząć wyścig, przygotujcie się na prawdziwie mistrzowskie doznania. Grając na koncie europejskim ścigałem się z Hiszpanami, Niemcami i Francuzami. Każdy z nich zdolnie starał się wygrać z moimi akrobacjami, niestety ich starania poszły na marne – wygrałem z dużą przewagą. Niestety następne wyścigi nie były już takie proste - kończyłem jako drugi, trzeci. Rywalizacji była przednia i będę na pewno często wracał do multi SBK08 w sieci. Podczas gry nie zauważyłem dużej ilości lagów ani nie czekałem zbyt długo na rozpoczęcie rozgrywki, więc ogólnie jest ok.

 

Mam mieszone uczucia w kwestii SBK08 Superbike World Championship. Z jednej strony mocno chwalę tytuł za realizm i ilość trybów rozgrywki, z drugiej strony grafika i czas dogrywania mocno zniechęciły mnie do zabawy. Niestety po przejechaniu wszystkich torów i wypełnieniu zadań w trybie challenge, jedyną rzeczą, która trzymała mnie przy konsoli (oprócz multiplayera) była możliwość odblokowania zdjęć półnagich „Racing Team’s Models” i filmików z najlepszymi momentami wyścigów SBK. Powiem Wam tak – jeżeli kochacie ścigałki, w szczególności te w których jest dużo jednośladów, a wygląd nie jest dla Was najważniejszy, lećcie do sklepu. Jeżeli nie przepadacie za dużym realizmem i lubicie szybką zabawę, gra jest również skierowana do Was! Wiem tylko, że w mojej konsoli SBK08 pojawi się od czasu do czasu, ale na pewno nie zastąpi miejsca Tourist Trophy. A może Polyphony Digital wyda TT2 na PS3? Miejmy nadzieję...

Plusy:
+ realizm
+ odgłosy motorów i burzy
+ autentyczne tory, maszyny i kierowcy

Minusy:
- grafika
- doczytywanie wszystkiego

Ocena ogólna: 7.5/10

Superbikes 2008 (PS3)

Gatunek gry: wyścigi
Wydawca polski: CITY Interactive
Wydawca oryginalny: Black Bean
Data wydania polskiego: 1 grudzień 2008
Data wydania oryginału: 9/2008
Oryginalna strona gry: http://www.sbkthegame.com/
Język gry: angielski
Tryby gry: Multi player, Single player
Dostępna platforma: PS3


blog comments powered by Disqus