Recenzja gry "Opowieści z Narnii: Książe Kaspian"

Autor: Girwan
Korekta: Bartosz "Grish" Wojnicki
19 sierpnia 2008

Ocena ogólna: 7/10

Książę Kaspian to druga już gra z serii Opowieści z Narni. Co nam zaoferuje? Czy i tym razem Narnijczycy zwyciężą Telmarów? Spróbujcie znaleźć odpowiedzi na te pytania w naszej recenzji.

Jako nastolatek zaczytywałem się Opowieściami z Narnii autorstwa C.S. Lewsia. Lew, czarownica i stara szafa, Ksiaże Kaspian, Podróż „Wędrowca do Świtu” i kolejne tomy cyklu wzbudzały w młodych umysłach pragnienia wkroczenia śladem rodzeństwa Pevensie w inny, fantastyczny świat. W roku 2006 zadebiutowała w kinach ekranizacja pierwszej części serii, popierana przez elektroniczna rozrywkę w postaci wzorowanej na filmie gry. W tym roku mogliśmy obejrzeć kontynuację przygód czworga nastolatków w Księciu Kaspianie i, podobnie jak wcześniej razem z filmem, zadebiutowała na rynku gra komputerowa, która fanom Narnii miała dostarczyć dodatkowej rozrywki.

Do pracy nad grą przystąpili developerzy ze studia Traveller’s Tales, w Polsce mamy ją dzięki firmie CD Projekt. Gra na półce sklepowej wizualnie prezentuje się nieźle. Kolorowa okładka przyciąga wzrok, jednak kiedy otworzymy pudełko doznajemy pierwszego rozczarowania. Przygotowana przez wydawcę instrukcja jest, bo musi być. Takie są przepisy. Wydana na ładnym kredowym papierze, nie wnosi jednak żadnych istotnych informacji w zakresie obsługi gry. Nadzieję na podreperowanie honoru wydawcy w tym zakresie miała przynieść mapa Narnii, załączona do płytki. Jednak po jej rozłożeniu nadeszło kolejne rozczarowanie. Mapa jest uboga w prezentację świata wykreowanego przez C.S. Lewisa. Kształt kontynentu, Narnia i parę państw ościennych w rodzaju Archenlandii czy Ettinsmor. Mnie na kolana w każdym razie nie rzuciła, a jedyne, co poczułem po jej rozłożeniu to rozczarowanie. W końcu jednak to nie instrukcja i nie gadżety w postaci mapy mają dostarczać nam zabawy tylko sama gra. Zasiadłem więc do komputera.

Z instalacją nie ma problemu, gra uruchamia się bez problemu. Pojawia się jednak kolejny drobiazg, który powoduje, że Książe Kaspian zaczyna lekko irytować. Pomimo tego, że podczas instalacji program pyta, jaką wersję językową zainstalować, to po uruchomieniu i tak jesteśmy zmuszeni wejść w opcje i tam wybrać właściwy język wyświetlanych napisów. Przyznaję, że gra nafaszerowana jest takimi drobiazgami, które nie psują samej zabawy, ale potrafią zirytować. Zwłaszcza osoby, które nie mają doświadczenia z grami zręcznościowymi, a sięgnęły po tą pozycję, żeby móc jeszcze przez chwilę cieszyć się światem Narnii.

Przykładowo, kolejnym irytującym szczegółem jest sposób sterowania. Jest ono przystosowane pod pada, a nie pod klawiaturę czy myszkę. Powoduje to, że dla osób nie posiadających konsol przyzwyczajenie się do sterowania, które, żeby było ciekawiej jest beznadziejnie opisane w instrukcji, stwarza problemy. Dodatkowo niektóre czynności, które możemy bez problemów wykonać na padzie, na klawiaturze są kłopotliwe do zrealizowania. Przykład? Rzucanie hakiem. Za rzut odpowiadają te same klawisze co za ruch w prawo i w lewo. Trzeba naprzemiennie szybko naciskać klawisze A i D. W efekcie bardzo często w trakcie rzucania postać przerywała rzut i ruszała w jedną z tych stron. Autorzy gry nie umożliwili niestety osobnego zdefiniowania klawiszy dla tej czynności.

Przyznaję, że podczas gry najbardziej brakowało mi jednak sterowania kamerą. Oczywiście jest opcja przesuwania widoku, ale jest on dostępny w tak znikomym kącie, że praktycznie nie ma z czego korzystać. Za to nagminnie zdarzają się sytuacje, że wchodzimy sterowaną postacią tam, gdzie kamera nie sięga. W takich przypadkach przydałaby się możliwość obrotu kamery. Innym denerwującym drobiazgiem jest pojawiające się podczas ładowania gry pytanie: „Funkcja automatycznego zapisu gry skorzysta z gry nr xxx”. Jedyna możliwa odpowiedź to OK. Skoro nie ma innych odpowiedzi, po co pytać?

Przejdźmy jednak do samej rozgrywki. Gra kontynuuje historię z poprzedniej części, Lew, czarownica i stara szafa. Do naszej dyspozycji jest 6 głównych misji, które zlokalizowane są w głównych miejscach akcji filmu. Są to Ker Paravel, Ruiny Ker Paravel, Infiltracja Zamku Miraza, Atak na Zamek Miraza, Kopiec Aslana oraz Pole Bitwy pod Beruną. Każda z tych misji została podzielona na mniejsze, w trakcie których mamy do wykonania różne dodatkowe zadania i łamigłówki. O ile misje główne wykonywane są przez 4 postaci, o tyle misje poboczne realizowane są przez dwoje bohaterów. Oczywiście możemy się pomiędzy nimi przełączać, wykorzystując potrzebne w danym momencie umiejętności.

Rozpoczynamy zabawę od Ker Paralel, gdzie wcielając się w Minotaura, Satyra, Centaura i Krasnoluda Zorana, naszym celem jest wykradzenie rogu Łucji. Wcześniej jednak musimy wykonać misje poboczne, które doprowadzą nas do ukrytego artefaktu. Ogólnie w trakcie zabawy wcielamy się w prawie 20 postaci, które dysponują różnymi specyficznymi dla siebie umiejętnościami. Przykładowo Peter walczy mieczem i używa haka, Susan strzela z łuku, Edmund walczy mieczem, a Łucja rzuca nożami, Minotaur walczy młotem, Centaur długim mieczem itp. Ciekawym pomysłem, jaki tutaj zastosowano, jest wykorzystanie olbrzymów. Otóż, żeby to zrobić musimy wskoczyć Minotaurem na jego grzbiet i w ten sposób przejąć nad nim kontrolę. Podobnie zresztą rzecz wygląda w przypadku gryfonów. Nimi też polatamy w tej grze.

Gra jest bardzo prosta. Podczas wykonywania misji mamy do rozwiązania różne zagadki, które jednak nie wymagają od nas dużego wysiłku umysłowego. Gra dozwolona jest dla graczy powyżej 12 roku życia, ale tak naprawdę wynika to chyba tylko z tego, że polonizacja zrobiona jest poprzez napisy, a nie dubbing. Jeśli już jesteśmy przy polonizacji, to wspomnę o kolejnym irytującym drobiazgu, który się pojawia nagminnie. Podczas wykonywania misji w nowej lokacji bardzo często nie wiemy, gdzie jesteśmy. Napis informujący o wejściu do danego obszaru pojawia się albo i nie. Dodatkowo nie spodziewajmy się podpowiedzi, mających na celu pomoc w zabawie przy ponownym wejściu do eksplorowanego wcześniej sektora. Jeśli za pierwszym razem nie zdążyliśmy lub nie przeczytaliśmy dokładnie podpowiedzi…  to mamy pecha. Drugiej szansy na podpowiedź nam nie dano.

Jak już wspomniałem, w trakcie zabawy musimy pomyśleć. Ale nie spodziewajmy się wielkiego wysiłku naszych szarych komórek. Zadania są łatwe, polegają głównie na przesuwaniu dźwigni, kręceniu kołowrotami i rzucaniu hakiem. Oczywiście, zdarzają się ciekawe pomysły, jak chociażby wykorzystanie Ryczypiska do zdjęcia zbroi z Mirazem podczas jego pojedynku z Piotrem. Szkoda tylko, że autorzy skupili się na kilku głównych postaciach, które realizowały zadania, pozostałe pozostawiając na uboczu. Przykładowo Łucja pojawia się w misjach może ze dwa razy. Skoro już narzekam, to wspomnę również o końcówce gry, która po prostu rozczarowuje. Jeśli spodziewacie się, że wcielicie się w Aslana, że pojawi się wspaniała animacja z wielkim lwem w roli głównej to od razu mówię - zapomnijcie o tym. Owszem pojawia się wielki kot na samym końcu, ale … pominę to milczeniem.

Wizualnie grze nie można nic zarzucić. Trzeba przyznać, że developerzy zaserwowali nam dopracowaną graficznie grę, która dodatkowo oferuje szeroki wachlarz rozdzielczości. Żądni poprawienia oprawy wizyjnej graczy mogą sobie regulować rozdzielczość od poziomu 800x600 do 2058x1536. Jakby było mało, możemy jeszcze przestawiać sobie proporcje ekranu mając do dyspozycji opcje 4:3, 16:9, 16:10 wynikającą z rozdzielczości.  Przy tym cały czas gra chodzi płynnie. Poszczególne etapy gry rozdzielone są wstawkami filmowymi, pochodzącymi z samego filmu jak i wygenerowanymi przez autorów animacjami. Dzięki tym filmikom, których jest naprawdę sporo, na zabawę poświecimy mniej więcej o połowę czasu więcej.

W trakcie eksploracji nowych lokalizacji odkrywamy różne sekrety, które przekładają się na odblokowanie materiałów dodatkowych. Wśród tych materiałów znajdują się grafiki koncepcyjne, scenopisy oraz dodatkowe poziomy, czyli nic innego, jak krótkie misje w rodzaju Zabawa w kotka i myszkę, w trakcie której wcielamy się w Ryczypiska, który w określonym przedziale czasu musi odnaleźć członków rodziny Pevensie.

Zaletą gry jest możliwość zabawy we dwoje. W takim przypadku potrzebny jest niestety pad,  przy pomocy którego nasz towarzysz będzie sterował drugą postacią. Na pewno to uatrakcyjnia zabawę. Czy jednak na tyle, żeby gra zapadła na długo w pamięć? Sztuczna Inteligencja sterująca naszymi przeciwnikami jest żenująca. Problemem nie jest przejście gry, tylko danie się wyeliminować. Naprawdę, żeby zginąć bohaterem trzeba się postarać. Biegający w kółko żołnierze Telmarów, walczący wymieniający ciosy, po których nikt nie ginie, nikt nie pada na ziemię to coś, co irytuje grającego. Dopóki nie wykonamy przewidzianych przez developerów działań, nasze otoczenie pomimo pozornego ruchu nie ulega zmianie. Możemy więc biegać, przenosić kamienie, beczki i inne przedmioty ze świadomością, że nie musimy się spieszyć bo i tak bez naszego udziału sytuacja się nie zmieni. Oczywiście są misje, gdzie czas jest ważny, ale są to sporadyczne wypadki.

Gra dostarczy zabawę na kilka, kilkanaście godzin maksymalnie. Moja ocena to 7/10.

Plusy:
+ ładna grafika
+ muzyka z filmu
+ ciekawe pomysły
+ wysoka jakość wykonania
+ ilość postaci

Minusy:
- łatwa
- niedopracowane drobiazgi jak kamera, wyświetlanie podpowiedzi itp.
- słaba SI
- za krótka
- niedopracowana końcówka

Ocena ogólna: 7/10

Opowieści z Narnii: Książę Kaspian

Gatunki gry: akcja, przygodowa, zręcznościowa
Wydawca polski: CD Projekt
Wydawca oryginalny: Disney Interactive
Data wydania polskiego: 12 czerwiec 2008
Data wydania oryginału: 5/2008
Język gry: polski - napisy
Tryby gry: Multi player, Single player
Dostępna platforma: PC
Systemy operacyjne: Windows Vista, Windows XP
Minimalne wymagania sprzętowe:
  • Procesor: Pentium IV 1.5 GHz
  • Pamięć operacyjna: 512 MB
  • Karta graficzna: 64 MB z PixelShader 1.1 (min. Geforce T4)
  • HDD: 7.5 GB
  • Napęd: DVD x8
Sugerowany sprzęt:
  • Procesor: Pentium IV 2.0 GHz
  • Pamięć operacyjna: 1 GB
  • Karta graficzna: 128 MB MB z PixelShader 2.0
  • HDD: 7.5 GB
  • Napęd: DVD x8
Liczba cd w pudełku: 1


blog comments powered by Disqus