Recenzja gry "Medieval II: Total War"

Autor: Dibbler
Korekta: Bartosz "Grish" Wojnicki
4 lutego 2007

Ocena ogólna: 9/10


Total War jest marką doskonale znaną wszystkim fanom strategii komputerowych. Wielu fanów w ślepo kupi każdy produkt firmowany tym logiem. Rozumiem ich… Shogun zmienił moje zapatrywania i wymagania na komputerowe strategie. Pierwszy Medieval pokazał, że twórcy nie spoczęli na laurach i wciąż rozwijają swój produkt. Rome był kolejnym krokiem naprzód i pokazał nowy kierunek w jakim zmierza seria (to chyba najdłużej trzymana na dysku gra jaką miałem, odinstalowałem w dniu gdy dostałem Medievala II).

Medieval II nie miał być rewolucją. Miał być kolejnym krokiem ewolucji tej doskonałej serii czy mu się udało?

Mroczne wieki
Uruchamiając Medievala II na naszych domowych komputerach przeniesiemy się w czas mrocznego średniowiecza, do Europy targanej wojnami o wpływy, terytorium czy prawo do wyznawania swojego Boga. Przyznam, ze wybór tego właśnie okresu historycznego uważam za trafiony. Średniowiecze doskonale nadaje się do przedstawiania konfliktów na dość dużą skalę (no a starcia rycerzy na mapach bitewnych są bardzo efektywne). Poza tym są to czasy ciekawe i na pewno nie obfitują w długie lata pokoju co doskonale współgra z nazwą serii. Tak więc będziemy mieli w Medievalu II: Krucjaty, najazd Mongołów oraz odkrycie Nowego Świata i bitwy z plemionami Azteków. Pojawią się historyczne postacie i wodzowie oraz wydarzenia, które zmienią kierunek rozwoju całego świata (wynalezienie prochu czy wspomniane już odkrycie Nowego Świata). Nudzić się na pewno nie będziemy.


Wojna Światowa?
Patrząc na ilość nacji i zasięg gry mogłem się pokusić o właśnie taki tytuł tej części recenzji. W konfliktach, które będziemy toczyć bierze bowiem udział cały cywilizowany świat ówczesnych czasów. A skutki tych konfliktów mają wpływ na losy całego ówczesnego świata.

Do dyspozycji dostajemy siedemnaście nacji, które możemy poprowadzić ku chwalebnym sukcesom. Twórcy zastosowali taki sam zabieg jak w Rome i nie wszystkie nacje są dostępne na początku. No, ale każdy dowódca z Rome wie, jak obejść to zabezpieczenie w trzydzieści sekund.

Do dyspozycji mamy takie potęgi tamtego okresu jak Bizancjum, Turcja, Mamelukowie Polska, czy Święte Cesarstwo Rzymskie. Na szczęście nie jesteśmy skazani tylko na „wielkie” narody. Możemy równie dobrze zobaczyć jak to jest jakby światem rządziły Węgry, Szkocja (zawsze fajnie szkotami pogonić angielskich paniczyków) czy któreś z miast włoskich.

Ważnym kryterium wyboru narodu, który będziemy prowadzić do zwycięstwa jest oczywiście religia. Średniowiecze to czas, gdy wiara w wyznawanego Boga była często przyczyną długoletnich i krwawych konfliktów. Inaczej gra się nacjami Katolickimi a inaczej Islamskimi. Inne są cele gry, wpływ papiestwa no i oczywiście pogląd na krucjaty i Jihad.

Nikt więc nie powinien narzekać na brak wyboru. Oczywiście nacje nie są tak zróżnicowane jak w np. Dawn of War, jednak jest to zrozumiałe. Nie mamy tu bowiem do czynienia z fantastycznymi rasami, tylko z próbą odwzorowania rzeczywistych średniowiecznych konfliktów. Oczywiście taktyki, jakie stosują poszczególne narody są różne i wymagają częstego dostosowania armii do przeciwnika z jakim się walczy. Inaczej walczą Anglicy, skupiając się na doskonałych łucznikach, a inaczej Francuzi ze swoja doskonałą kawalerią. Takich różnic jest oczywiście więcej, co przy ilości nacji daje naprawdę sporą mozaikę taktyk i strategii, jakie gracz będzie musiał zastosować rozwijając swoje państwo.


Szkoda tylko, że twórcy „dopieścili” tylko nacje startowe. Widać to przy przemówieniach dowódców przed bitwami. Grając na przykład Anglikami lub Francuzami usłyszymy długie, płomienne przemówienia, nawiązujące do przeciwnika. Grając Polską czy Bułgarią usłyszymy trzy zdania, które brzmią identycznie dla większości nacji. Szkoda, że ten element gry nie został dopracowany, podniosło by to jeszcze bardziej klimatyczność rozgrywki. Myślę jednak, ze zostanie to już niedługo zmienione i dopracowane czy to przez oficjalny patch czy też za sprawą licznych moderów, którzy już wzięli się za grę (jest już dostępny mod zmieniający angielskie głosy żołnierzy na narodowe, nie słyszałem jeszcze efektu ale sam pomysł wydaje mi się rewelacyjny).

Średniowiecze a sprawa polska
Twórcy Medievala II nie zapomnieli jakie państwo miało ogromne wpływy w Europie Środkowej. Dane nam więc będzie poprowadzić wojska pod chorągwią Orła Białego i utworzyć Polskę od morza do morza (od Morza Karaibskiego do Morza Czarnego). Przed wydaniem gry było jakieś zamieszanie, że herb Polski nie taki czy, że Orzeł patrzy w złą stronę. Nie wiem… nie znam się. Nie przeszkadza mi to. Bardziej przeszkadza mi brak Odry na mapie co ma duży wpływ na nieuniknione konflikty z Cesarstwem i Danią. No i jako mieszkańca Gdańska wkurza mnie stolica Pomorza w Toruniu. No, ale grunt, że Polska jest nacją grywalną i to jeszcze nacja bardzo silną. Polska kawaleria z łukami jest zabójczą jednostką, podobnie jak kawaleria nękająca wroga oszczepami.
 
Jeszcze jedna rzecz powinna bardzo ucieszyć polskich graczy. W „bitwach historycznych” mamy do wyboru Bitwę pod Grunwaldem. Można będzie więc samemu złoić tyłki Krzyżakom i pokazać kto rządzi na tym terenie.


Na forach internetowych Polska nie spada z pierwszej piątki najsilniejszych nacji w Medievalu II, co ogromnie cieszy (zwłaszcza, że polska scena fanowska serii Total War jest bardzo silna i prężna). Szkoda tylko, że Polska nie jest nacją startową i trzeba ją odblokować by swobodnie grać nią od początku (ale, jak już pisałem, zajmuje to około trzydziestu sekund). Poważniejszą wadą zepchnięcia Polski z pozycji nacji startowej jest wspomniany już brak płomienistych przemówień polskich wodzów. No cóż… nie można mieć wszystkiego. Na razie trzeba grać Polską z takimi wadami jakie są. Na szczęście polscy fani gry przygotowują już mod mający naprawić te błędy i wprowadzić kampanie ukierunkowaną właśnie na nasz naród. Pozostaje nam czekać na mod Under Eagle`s Wings i trzymać kciuki za twórców.

Medieval II został oczywiście wydany w polskiej wersji językowej. Lokalizacje zrobiono w sposób kinowy. Nie miałem styczności z wersja angielską więc nie jestem w stanie stwierdzić na ile wiernie zostały przetłumaczone niektóre nazwy. Jednak wersja polska jes, dobra i nie znajduje w niej żadnych widocznych językowych pomyłek czy niedociągnięć (tylko gdzieś przy handlu widziałem nie przetłumaczone nazwy towarów).

Co nowego w Średniowieczu?
Jak wspomniałem we wstępie Medieval II nie jest gra rewolucyjną, rozwija za to dalej pomysły z poprzednich odsłon serii.

Zmianą, która ma największy wpływ na rozgrywkę jest bez wątpienia wprowadzenie zróżnicowania miast. Są one podzielone na dwa rodzaje: „miasta” i „zamki”. Miasta przynoszą większy zysk i powodują szybszy rozwój naszego państwa. Natomiast zamki pozwalają na szkolenie silniejszych jednostek wojskowych. Cała sztuka polega na tym by zachować kruchą równowagę i utrzymywać silną armię nie bankrutując przy okazji.

Zmianie uległ też sposób rekrutacji jednostek. Teraz nie trwa to tak długo i można werbować kilka jednostek na raz w jednym mieście. Pozwala to wystawić dość silną armię w stosunkowo krótkim czasie. Przyznam szczerze, ze mnie to rozwiązanie się spodobało. Zwiększa dynamikę rozgrywki i wymusza agresywniejsze sposoby gry.


Kolejną zmianą są jednostki garnizonowe. Każde miasto posiada garnizon, za który nie musimy płacić. Co prawda przeważnie jest to typowe mięso armatnie, jednak czasem pozwala to odpierać oblężenie aż do czasu nadejścia odsieczy.

Nowością jest tez wprowadzenie Nowego Świata. To w sumie tylko ciekawostka, ale dość atrakcyjna. W pewnym okresie rozwoju można więc popłynąć do Ameryki i założyć kolonie. Oczywiście jak się pokona tubylców.

Zwiększono wpływ „agentów” na rozgrywkę. Teraz opłaca się inwestować i szkolić postacie. Posiadanie dobrych kupców potrafi zwiększyć znacząco nasz dochód, wprowadzono tzw. „handel kupiecki”. Zajmują oni pewne miejsca na mapie i generują dochód. Księżniczki potrafią przeciągnąć na naszą stronę zdolnych generałów wroga. Wpływ zabójców i szpiegów na politykę jest chyba znany wszystkim (zostały przywrócone filmiki z „akcji” zabójców i szpiegów, w sumie zbędny bajer ale nie przeszkadza jakoś). Jednak najważniejszymi „agentami” są bez wątpienia kapłani (nie sugeruje w tej wypowiedzi ich współpracy z SB i UB). Kapłani spełniają w Medievalu II wiele ról. Pierwszą jest bez wątpienia nawracanie pogan. Prowincja jest spokojniejsza jeśli nie występują w niej tarcia na tle religijnym. Tak więc dobrze trzymać w niej kapłana, który nawróci wszystkich na jedną, prawdziwą wiarę. Kapłan eliminuje heretyków i wiedźmy, jednostki niezależne, powodujące wzrost niepokojów w prowincji. W końcu zdolny kapłan może zostać kardynałem i mieć wpływ na wybór Papieża. Wiadomo, że dla państwa katolickiego dobre stosunki z Papieżem są konieczne, tak wiec lepiej by był nim ktoś z sojuszniczego narodu, a nawet wywodzący się z naszej własnej nacji. No właśnie, bowiem zdolny kardynał może zostać Papieżem. Przynosi to sporo plusów dla naszego kraju.

Jak już napomknąłem w poprzednim akapicie, pojawili się niezależni „agenci”: wiedźmy, heretycy i inkwizytorzy. Groźni są zwłaszcza ci ostatni. Mogą oni w majestacie prawa zabić naszych generałów lub agentów. Dlatego warto dbać o wskaźnik pobożności u członków naszych rodzin królewskich.

Oblężenia miast i zamków są o wiele bardziej ciekawe i widowiskowe. Mamy bowiem teraz do czynienia z prawdziwymi fortecami do zdobycia. Czasem będziemy musieli sforsować kilka pierścieni murów by wybić przeciwnika.

Możemy brać jeńców podczas bitwy, a po wygranym starciu decydujemy, co z nimi zrobić. Można ich wypuścić, zabić lub zażądać okupu. Ostatnia opcja może być całkiem niezłym źródłem dochodu, bowiem obcy królowie są sporo warci.


Misje, jakie są nam zlecane, bardzo się od siebie różnią. To już nie tylko: zdobądź miasto czy nawiąż stosunki handlowe. Misje zleca nam Rada Królewska, Papież, Gildie a nawet obce państwo (np.: młodszy syn poprosi o eliminacje brata czy ojca blokującego mu drogę do tronu).

Pewnie nie wymieniłem jeszcze jakichś nowości, ale czasem nie są one aż tak narzucające się, jednak sprawiają, ze gra jest ciekawa i zróżnicowana.

Co w Średniowieczu słychać (i widać)?
Seria Total War zawsze potrafiła zachwycić wizualnie. Nie inaczej jest i tym razem. Grafika gry stoi na wysokim poziomie. Mapa strategiczna jest czytelna i wyraźna. Jednak prawdziwa uczta wizualna następuje, gdy przejdziemy do części taktycznej czyli na pole bitewne.

Koniec armii klonów. Postacie naszych żołnierzy są poskładane z pewnych modułów co nadaje każdemu indywidualny wygląd. Do tego każdy trochę inaczej się porusza przez co walka wygląda bardziej naturalnie.

Miasta są bardziej zróżnicowane i większe. Teraz walka na ulicach miasta to jeszcze poważniejsze wyzwanie i ciężkie starcie. Ponadto miasta są po prostu… ładniejsze i aż miło się na nie patrzy.

Warunki pogodowe też są zmienne i też potrafią zaskoczyć swoim wyglądem, walka w ulewnych strugach deszczu przy oświetleniu z błyskawic robi naprawdę spore wrażenie.

W tym miejscu czas na jedną z największych pochwał dla Medievala II. Nie jest ważne to ze grafika jest ładna. Ważne jest jednak to, że silnik gry jest dopracowany i nie ma większych problemów z uruchomieniem gry i przyjemnym graniem nawet na troszkę starszych komputerach. Oczywiście, nie odpalimy wtedy wszystkich bajerów graficznych, jednak grać się da i to bez jakiś większych zgrzytów.

To też jeden ze znaków rozpoznawczych serii. Rome kończyłem na kompie poniżej wymagań z pudełka i grało się bez większych problemów.


Muzyka w grze doskonale wpasowuje się w klimat epoki i jest miła dla ucha. Zresztą nie mam wątpliwości, że załączona płyta z muzyką stanie się stałym elementem tła w sesjach RPG nie jednego MG, prowadzącego systemy fantasy.

Podobnie jest z dźwiękami i mam tu na myśli zarówno odgłosy otoczenia jak i okrzyki bitewne czy szczęk oręża. Wszystko to ładnie komponuje się z grą i tworzy harmonijną całość.

Mroki średniowiecza
Oczywiście nie ma gier idealnych. Tak jest i z Medievalem II. Niestety, jak zawsze kuleje sztuczna inteligencja. O ile została trochę poprawiona na poziomie strategicznym (komputer wreszcie dotrzymuje sojuszy) to na polach bitewnych pozostało bez zmian. Komputerowego gracza da się zawsze wymanewrować i zniszczyć nawet przy dużych rozbieżnościach sił (czasem jest to trudne i czasochłonne).

Kilka bugów skutecznie utrudnia grę komputerowi np.: nie zawsze atakuje mury podczas oblężeń, czasem da się go wystrzelać bez własnych strat, a mimo to wojska się nie ruszą. Liczę, że patche naprawią takie niedociągnięcia.

Nadal nie doczekaliśmy się kampanii w trybie multiplayer. Szkoda, na razie zostają nam tylko pojedyncze bitwy z innymi graczami.

Średniowiecze nie takie zacofane
Decyzja czy grać w Medievala II jest prosta. Oczywiście, ze tak. To w tym momencie najlepsza gra strategiczna na rynku. Po zawodzie, jaki przyniósł Warhammer: Mark of Chaos, z pewną obawą oczekiwałem drugiej częsci Medievala. Jednak moje obawy okazały się bezpodstawne. Dostałem w swoje ręce grę, w którą zapewne będę pogrywał wiele miesięcy i zapewne tak jak Rome, odinstaluję gdy wyjdzie nowa część serii. Grywalność wciąga na wiele godzin i występuje syndrom „jeszcze jedna tura i idę spać”.


Poza tym to dopiero początek życia Medievala II. Gra jak każda w serii ma niesamowite możliwości do modowania i zapaleni fani już przystąpili do produkcji własnych bitew czy nawet całych kampanii. Tak więc pewnym jest, że zabawa w Medievala II nie skończy się po przejściu głównej kampanii. No i zapewne doczekamy się oficjalnego dodatku.

Tak więc nie ma się co zastanawiać… Europa czeka na zdolnego przywódcę, który zaprowadzi ład. Do dzieła!
Plusy:
+ Klimat
+ Muzyka
+ Grafika
+ Rozbudowanie funkcji agentów
+ Polska
+ Konsekwentna ewolucja serii
+ Możliwość modowania gry

Minusy:
- Brak kampanii multiplayer
- Troche bugów.

Ocena ogólna: 9/10

Medieval II: Total War

Gatunki gry: RTS, strategiczna
Wydawca polski: CD Projekt
Wydawca oryginalny: Sega
Data wydania polskiego: 1 grudzień 2006
Data wydania oryginału: 2006
Oryginalna strona gry: http://www.totalwar.com
Język gry: polski - napisy
Tryby gry: Multi player, Single player
Dostępna platforma: PC
Systemy operacyjne: Windows 2000, Windows XP
Minimalne wymagania sprzętowe:
  • Procesor: Pentium 4 1.8GHz; lub odpowiednik AMD
  • Pamięć operacyjna: 512MB RAM
  • Karta graficzna: Nvidia GeForce 4 Ti 4400 lub ATI Radeon 9800 z 128 MB
  • HDD: 11 GB wolnego miejsca ( !! )
  • Karta muzyczna: 16-bit zgodna z DirectXR 9.0c
  • Napęd: DVD 8x
  • DirectX: DirectX 9.0c
Liczba dvd w pudełku: 1

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus