Recenzja gry "Manhunt 2"

Autor: Henryk Tur
Korekta: X-Ray
4 lutego 2010

Ocena ogólna: 7/10

Jak sama nazwa wskazuje, Manhunt 2 jest kontynuacją mrocznej gry akcji o tym samym tytule, wydanej w 2004 roku przez Rockstar Games, czyli producentów serii GTA. O ile jednak w pierwszej części mieliśmy do czynienia z historią niezbyt oryginalną – sterowaliśmy człowiekiem, na którego urządzono polowanie – o tyle fabuła Manhunt 2 jest o klasę ciekawsza.

Wszystko zaczyna się, gdy w pewnym szpitalu psychiatrycznym wybucha bunt. Poznajemy Danny’ego, krótko ostrzyżonego osobnika w okularach, który korzystając z okazji, szuka drogi ucieczki. Jego przewodnikiem jest niejaki Leo, również pacjent tej niezbyt miło kojarzącej się instytucji. Pierwszy etap gry to zarazem tutorial pod okiem Leo, w którym uczymy się sterowania Dannym. Możemy więc kryć się przed wrogimi oczyma w ciemności, skradać, biec sprintem, a co najważniejsze  - walczyć. Jako że Dan nie jest jakimś muskularnym herosem, najlepszą taktyką na wroga jest ciche zbliżenie się do niego i szybka egzekucja. Na przykład mając w ręce toporek strażacki zakradamy się za plecy ofiary i błyskawicznym ruchem pozbawiamy ją głowy. W takiej sytuacji musimy wykonywać ruchy myszką w kolejności  ukazanej na ekranie. O ile proste ścięcie głowy to jeden odpowiednio szybki cios, o tyle w niektórych przypadkach mamy do czynienia z całą ich sekwencją. Przykładem niech będzie tu niespodziewany atak na właściciela domu uciech, którego dusimy kablem od telefonu, lub też zmasakrowanie bywalca klubu „perwersów” w toalecie tego przybytku. Brutalność takich akcji jest olbrzymia; krew tryska strumieniami i sam ten fakt przesądza  o tym, że Manhunt 2 przeznaczony jest WYŁĄCZNIE dla pełnoletnich graczy.

Po kilku etapach gry doszedłem do wniosku, że może jednak źle ją oceniam i być może uda się ukończyć ten tytuł przy minimalnych ofiarach. Dlaczego? Dzięki metodzie krycia się w cieniu i cichego przemieszczania, produkcja ta nieodparcie kojarzyła mi się z Hitmanem lub Thief-em.  O ile jednak tam rzeczywiście można było kończyć misję bez zbędnego rozlewu krwi, o tyle tu niektóre zadania wręcz wymuszają na nas bezpośrednią walkę. Dość szybko pojawia się broń palna (z systemem celowania takim samym, jak w GTA 4), wiadomo więc, że trzeba będzie z niej prędzej czy później wystrzelić. Wiele misji wymaga „tylko” przedostania się do określonego obszaru; ale jak na przykład bez przelewu krwi ukończyć etap, w którym należy na mechanizmie wagowym ułożyć ciało, aby otwarły się prowadzące dalej drzwi? O dodaniu opcji ogłuszania autorzy  nie pomyśleli? Oj, niestety nie pomyśleli.

Na naszej drodze spotykamy trzy główne typy przeciwników: stróżów prawa, Łowców,  za którymi stoi tajemniczy projekt, oraz łowców nagród, czyli ludzi żyjących z chwytania niebezpiecznych przestępców. Za jednego z tych ostatnich zostaje uznany nasz bohater, choć sam nie wie dlaczego. Nie wiemy tego i my, jedyne zaś tropy to przebłyski wspomnień Danny’ego. Całej prawdy dowiadujemy się w drugiej części gry i to bynajmniej nie pod koniec. Zresztą samo zakończenie jest dość niezwykłe, lecz oczywiście nie zdradzę dlaczego. Napiszę za to, że w kilku misjach mamy możliwość sterowania przyjacielem Dana – Leo. Dziwny to typ; zawsze wtedy, gdy jest najbardziej potrzebny- znika. Pojawia się za to, gdy teren jest oczyszczony z wrogów. Czyżby miał jakiś własny cel w tym wszystkim?

Graficznie może i gra nie powala na kolana, jednak same egzekucje ukazane są jako interaktywne scenki w ponurej, ciemno-krwistej stylistyce i doskonale oddają ducha szaleństwa, który unosi się nad całą tą produkcją. Nie wiemy, czy Danny jest tak naprawdę normalny, czy też może Łowcy rzeczywiście mają powód, aby go ścigać. Nie mamy również pojęcia, kim jest Leo, ani  także dlaczego pewna pani doktor staje zdumiona, gdy widzi naszego podopiecznego…

Świat Manhunt 2 pełen jest zła i okrucieństwa– ich ilość dochodzi momentami do granicy szaleństwa, na szczęście jej nie przekraczając. Dzięki temu możemy mówić o brutalnej, mrocznej grze akcji, a nie o tytule nastawionym na pokazanie nam jak największej ilości trupów.

Co jednak został nieco niedopracowane, to sztuczna inteligencja (podobnie zresztą jak w GTA). Mamy czasem do czynienia z akcjami tego typu: nasz bohater wbiega do hali, gdzie czeka na niego czterech łowców nagród, przebiega szybko pod ścianą do drugiego pomieszczenia cudem unikając rozstrzelania, a biegnie za nim tylko jeden łowca, na dodatek bez broni palnej. Danny zabija go w tym pomieszczeniu, zaś reszta łowców stoi w hali i rozgląda się na wszystkie strony, nie mając pojęcia, gdzie znikła ich „zwierzyna”. Sytuacja taka ma miejsce, niestety, dość często.

Lokacje w grze mamy przeróżne; od szpitala psychiatrycznego, po studia stacji telewizyjnej i otwarte przestrzenie, jednak ścieżka jest zawsze liniowa i musimy iść tam, gdzie to sobie twórcy zabawy zaplanowali. Na szczęście nie mamy tu tandetnych i tak bardzo irytujących „niewidzialnych ścian”, jednak obszary wyłączone z zabawy odcięte są dość nieudolnie. Na przykład jakiś drewniany płotek, którego nie ruszy nawet bliska salwa z shotguna. Zawsze za takie rozwiązania dawałem minus i tak będzie tym razem. Dam jednak plusa za różnorodność terenów, które odwiedzamy.

A jak się gra w Manhunt 2? Cóż, może wyjdę na człowieka lubiącego sadyzm, gdy napiszę, że dość przyjemnie. Zmieniają się lokacje, pojawiają nowe postacie, wspomnienia Danny’ego układają się powoli w logiczną całość… Można zostać wciągniętym w wir wydarzeń i zapomnieć o całym świecie. Gra przeznaczona jest na 8-9 godzin ostrej zabawy. Niestety zakończenie jest tylko jedno, a brak opcji multiplayer powoduje, że człowiek raczej nie widzi sensu trzymania gry na twardym dysku po jej ukończeniu. Dlatego też, jeśli szukasz brutalnej, mocnej rozrywki na mroczne, zimowe wieczory – Manhunt 2 z pewnością powinien znaleźć się w twojej kolekcji. Osobom, które nie lubią dużych ilości krwi, zdecydowanie nie polecam.

Plusy:
+ fabuła
+ klimat
+ różne rodzaje broni ręcznej i palnej
+ różne lokacje

Minusy:
- wpadki SI
- gra do jednorazowego przejścia
- liniowość

Ocena ogólna: 7/10

Manhunt 2

Gatunek gry: akcja
Wydawca oryginalny: Take2 Interactive
Data wydania oryginału: 11/2009
Język gry: angielski
Tryby gry: Multi player, Single player
Dostępna platforma: PC
Systemy operacyjne: Windows 7, Windows Vista, Windows XP
Minimalne wymagania sprzętowe:
  • Procesor: Pentium 4 1.7 GHz
  • Pamięć operacyjna: 512 MB
  • Karta graficzna: 128 MB GeForce 6200 lub lepsza
  • HDD: 4 GB




--- Reklama ---