Recenzja gry "LEGO Star Wars III: The Clone Wars"

Autor: Girwan
Korekta: X-Ray
2 maja 2011

Ocena ogólna: 6.5/10

Nikt chyba nie ma wątpliwości, że marki LEGO i Star Wars są już na zawsze ze sobą związane. Najpierw standardowe klocki do składania, potem gra komputerowa… Wirtualne gwiezdno-wojenne klocki cieszą się tak dużą popularnością, że nikogo nie zdziwiło powołanie do życia trzeciej części. Co zaoferuje ona miłośnikom gwiezdnej sagi? Zobaczmy.

Dotychczas przygotowane przez developerów gry skupiały się na historiach znanych nam z sześciu filmów, jednak cieszący się powodzeniem serial animowany Wojny Klonów przekonał twórców gry do stworzenia kolejnej części, w której wirtualne klocki Star Wars odegrają główne role. Kolejny jednak raz okazuje się, że tworzenie serii gier wcale nie sprzyja ich grywalności. Pojawiło się co prawda kilka nowych rozwiązań, jednak ogólne zasady rozgrywki pozostały bez zmian. Ta sama mechanika, podobnej jakości oprawa graficzna, te same projekty klocków i ten sam bogaty w kolory świat. Jednak to trochę mało, by dzisiejszy gracz był usatysfakcjonowany.

Gry spod znaku LEGO to łatwe, proste i raczej przyjemne gry przygodowe z domieszką akcji i elementów zręcznościowych. Dedykowane są młodszym i mniej doświadczonym graczom, jednak humor, jakim cechują się te produkcje, na pewno przypadnie do gustu i młodym, i starym graczom. Nie inaczej jest z LEGO Star Wars III. Specyficzny dowcip, którym potraktowano historię klocków LEGO walczących w Wojnach Klonów, przedstawiony został przy pomocy gagów, których nie powstydziłby się zawodowy komik. Warto również wspomnieć o krótkich przerywnikach filmowych, które uzupełniają historię, chociaż nie do końca wypełniają fabułę.

Niestety, historia przygotowana przez autorów nie oferuje zbyt dobrej zabawy. Oczywiście mamy walkę na miecze, blastery, skoki, uniki itp. akcje, jednak mamy też chaos, który zaciemnia obraz całej historii. Poszczególne misje są oderwane od siebie i jeśli ktoś nie śledził serialu animowanego, może poczuć się zagubiony. Ktoś gdzieś leci, coś wybucha, ktoś biega z wirusem w buteleczce … Daje się wyczuć, że pomiędzy misjami brak jakiegoś łącznika przyczynowo-skutkowego. Na szczęście gra jest dynamiczna, i dzięki temu jakoś broni się przed totalną porażką. Biorąc jednak pod uwagę, że jest to jedna z najdłuższych gier z duńskimi klockami w roli głównej, to przyjdzie się nam męczyć spory kawał czasu. O ile wcześniej nie zrezygnujemy z zabawy.

Oczywiście, jak w każdej „klockowej” produkcji, dużą rolę odgrywają wszelkiego rodzaju artefakty, które musimy odnaleźć. O ile ukończenie gry jest proste, to znalezienie wszystkich przedmiotów, skrzętnie schowanych przez developerów jest niezwykle trudne. Na każdym z etapów gry schowanych jest 10 białych kanistrów, które musimy odszukać. Część z nich znajdziemy bez problemów, jednak większość będzie wymagała pewnego wysiłku. Czasami będziemy musieli zniszczyć kilka przedmiotów danego typu, by ujawnić położenie nowego elementu. Oczywiście nie tylko kanistry leżą w naszym centrum zainteresowania. Gromadzimy pieniądze, czerwone i złote klocki oraz odkrywamy sekrety naszego statku. Nie mogło również zabraknąć odblokowywania postacie, którymi możemy przechodzić kolejne misje. Jest więc co robić, tylko … wszystko to już było.

Gra została przygotowana w wersji konsolowej i to niestety, po przeniesieniu na komputery stacjonarne, pokutuje. Sterowanie przystosowane do pada nie sprawdza się na klawiaturze komputera. Co prawda możemy sobie samodzielnie zdefiniować klawisze, jednak to nie rozwiązuje problemu. Dodatkowo, grę przygotowano do zabawy dla dwóch osób, co jest kłopotliwe w przypadku wykorzystania jednej klawiatury. Chaosu dopełnia dynamicznie dzielony ekran, który znamy z wcześniejszych produkcji LEGO. Na pewno jest to ciekawe rozwiązanie, gdy akcja toczy się jednocześnie dwoma wątkami, ponieważ podczas gdy my sterujemy jedną postacią, druga na ekranie obok również próbuje osiągnąć wyznaczony jej cel. W praktyce jednak przełączanie się pomiędzy postaciami jest mało widoczne i czasami ciężko dojść do tego, którą postacią w danej chwili kierujemy. Wyświetlane na ekranie podpowiedzi również nie pomagają, po prostu nie wiadomo jakiej postaci one dotyczą.

Jak już wspomniałem powyżej, są pewne „nowinki”, nowości, które mają zaskoczyć graczy. I faktycznie zaskoczyły. Traveller’s Tales, studio, które przygotowało LEGO Star Wars III, postanowiło zafundować nam elementy RTS-a, i to całkiem rozbudowanego. Mamy więc misje, których akcja toczy się na obszarach posiadających kule mocy. Wokół nich możemy wybudować bazy, które z biegiem czasu mogą zostać rozbudowane. Mamy również możliwość postawienia działa, koszar dla różnych formacji piechoty, budynku ciężkiego wsparcia, tarcz i tzw. zamówienia specjalnego. Wszystko to brzmi ciekawie, jednak realizacja już taka niestety nie jest. Na danej planszy możemy postawić ograniczoną ilość struktur, co doprowadza do tego, że jeśli w jednej bazie postawimy koszary, to w drugiej już nie da się ich wybudować. W rezultacie nasi szturmowcy będą musieli przemierzać połowę planszy, zanim dotrą do celu.

Z tym dałoby się jeszcze wytrzymać, jednak pod warunkiem, że bardziej przyjazne byłoby zarządzanie naszymi oddziałami. Żeby móc wydawać im komendy, musimy wysłać do nich żołnierza z radiem, co czasami jest niemożliwe do realizacji. Powód? Oddział udał się w nieznanym kierunku i nie można go odnaleźć. Wszystko wygląda tak, jakby autorzy zapomnieli wyposażyć szturmowców w odrobinę sztucznej inteligencji. Kręcą się bez sensu, strzelają do byle czego, pakują się pod koło własnych pojazdów… krótko mówiąc - niedorobione klony. Wspomniane misje są chyba najsłabszym elementem LEGO Star Wars III. I to niestety jest największa porażka tego tytułu. Nowinka, która miała być najmocniejszą częścią gry, okazała się kotwicą, ciągnącą grę na samo dno.

Nie można nie wspomnieć o innej nowości, jaką jest system podbijania galaktyki. Trzeba przyznać, że developerzy z niebywałym rozmachem zaprojektowali epickie bitwy. Płynnie połączono akcje toczące się na powierzchni planety i w przestrzeni kosmicznej. Co chwilę gdzieś lądujemy, realizujemy zadanie, znów wskakujemy za stery i lecimy dalej.

Nie mogę jednak powiedzieć, że cała gra jest zła. Grafika i podkład muzyczny nie odbiegają od standardu LEGO. Jaskrawe kolory i charakterystyczne chrząknięcia to już znaki szczególne tych produkcji. Również odblokowywanie postaci, z których każda ma swoje własne umiejętności to coś, co znamy z gier firmowanych logo duńskiej firmy. W tym przypadku mamy olbrzymią różnorodność bohaterów, w sumie jest ich setka, nad którymi możemy przejąć kontrolę. Pod tym kątem na pewno nie będziemy się więc nudzić.

Na koniec wspomnę o instrukcji, bo jest to coś, co wskazuje na podejście developera do klienta. Oczywiste jest, że odbiorcami gry są małoletni gracze, dlatego niezrozumiałym zabiegiem jest umieszczanie eleganckiej, drukowanej na kredowym papierze instrukcji, do której niewielu zajrzy. Tym bardziej, że na sześciu stronach jedyną przydatną informacją jest tabelka z klawiszami sterującymi, która zajmuje … pół strony? Naprawdę lepiej zrezygnować z takiej instrukcji – oszczędzimy drzewa, farbę i portfele graczy.

Podsumowując, tytuł na pewno łączy w sobie najlepsze elementy wszystkich dotychczasowych produkcji, jednak brakuje tu czegoś, co zachęciłoby nas do spędzenia z tą grą dłuższej chwili. Niewykorzystano pomysłów, które miały szansę uczynić z LEGO Star Wars III najlepszy tytuł z katalogu duńskiego producenta. Niestety, za prawie 100 zł (dokładnie 99,90 zł) otrzymaliśmy  tytuł poniżej przeciętnej, w który zagrają małoletni miłośnicy wirtualnej rozrywki i ewentualnie zagorzali fani Gwiezdnych wojen. Jej najmocniejszą stroną jest niezmienny specyficzny humor. Wciąż się zastanawiam, jak Jango Fett może jeść lody bez zdejmowania hełmu.

Plusy:
+ ładna grafika
+ duża ilość postaci i zdolności
+ zróżnicowane misje

Minusy:
- nudne misje RTS
- brak misji dla Sithów
- niewygodne sterowanie
- brak ciągłości fabuły
- instrukcja, która jest „na niby”

Ocena ogólna: 6.5/10

LEGO Star Wars III: The Clone Wars

Gatunek gry: zręcznościowa
Wydawca polski: Licomp Empik Multimedia
Wydawca oryginalny: LucasArts
Data wydania polskiego: 25 marzec 2011
Data wydania oryginału: 3/2011
Język gry: polski - dubbing
Tryby gry: Multi player, Single player
Dostępna platforma: PC
Systemy operacyjne: Windows 7, Windows Vista, Windows XP
Minimalne wymagania sprzętowe:
  • Procesor:
  • Pamięć operacyjna:
  • Karta graficzna:
  • HDD:
  • Karta muzyczna:
  • Napęd:


blog comments powered by Disqus