Recenzja gry "Dragon Age: Początek - Przebudzenie"
Ocena ogólna: 8/10
Dragon Age: Początek to niezaprzeczalny hit ubiegłego roku. Firmowana logo Electronic Arts produkcja zdobyła uznanie wielu graczy, którzy wystawiali wysokie noty powstałemu w studiu BioWare tytułowi. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom fanów developerzy przygotowali rozszerzenie, które pozwoli kontynuować eksplorację wirtualnego świata po zakończeniu przygody z głównego wątku gry.
Przygodę z Przebudzeniem rozpoczynamy, wędrując do Twierdzy Czuwania – zamku, który Szarzy Strażnicy otrzymali po śmierci arla Howe. Już na początku autorzy gry przygotowali dla nas niespodziankę w postaci Mrocznych Pomiotów, które zaatakowały zamek. Nasze przybycie zbiega się z ich atakiem, mamy więc szansę pomóc obrońcom w walce. Tutaj też spotykamy mówiącego przedstawiciela Mrocznych Pomiotów. Po oczyszczeniu zamku rozpoczynamy rządy w krainie Amarant, która została oddana pod naszą opiekę.
Zanim jednak na poważnie zaczniemy grę, musimy wyekwipować bohatera w potrzebne mu talenty i umiejętności. Misję rozpoczynamy na 18 poziomie, mamy więc do rozdysponowania sporo punktów, dzięki którym możemy ukształtować prowadzoną postać według własnych upodobań. Developerzy zostawili nam jednak furtkę, pozwalającą w dowolnym momencie wyzerować przyznane punkty i rozdzielić je ponownie. W tym celu musimy zakupić odpowiedni gadżet dostępny u napotkanych w grze kupców.
Oprócz wspomnianej nowości dodatek wprowadza do gry kilka ciekawych elementów związanych z przedmiotami, umiejętnościami oraz rozwiązaniami fabularnymi. Gracz, jako komendant Szarej Straży zarządzający Twierdzą Czuwania, może poczuć się jak władca, który rządząc krainą, musi dbać o komfort swoich wasali. Dokonując wyboru, zmuszony jest podejmować decyzje, które jego zdaniem są najlepsze dla podwładnych. Powoduje to wzrost sympatii lub niechęci niektórych z naszych ludzi. Biorąc pod uwagę, że niektórzy z nich są stronnikami idei propagowanej przez zmarłego arla,, nie mamy łatwego zadania.
Oprócz głównego wątku związanego z wyjaśnieniem skąd się biorą gadające ludzkim językiem Mroczne Pomioty, mamy również zadania poboczne, które urozmaicają rozrywkę, pomagając nam lepiej poznać Amarant i zależności, jakie panują pomiędzy mieszkańcami. W podróżach bohaterowi towarzyszą nowi członkowie zespołu, których stopniowo rekrutujemy. Ciekawostką jest to, że każdy z nich musi wstąpić do Szarej Straży przechodząc Rytuał Dołączenia. Dotyczy to również Oghrena, którego znamy z podstawowej wersji gry. W Przebudzeniu Oghren jest jeszcze bardziej rubaszny, a jego wypowiedzi nadają specyficzny klimat.
Developerzy z BioWare udowodnili, że rozszerzenie traktują równie poważnie, jak wersję podstawową produkcji. Zaoferowali nam równie ciekawą fabułę, jak w przypadku Dragon Age: Początek. Stawiają gracza przed różnego rodzaju wyborami, np. w chwili pojawienia się syna zmarłego Rendorna Howe. Z kolei rozbudowany Kodeks dostarcza nam nowych informacji o świecie, potworach i, oczywiście, historii.
Dodatek, zgodnie z zapowiedziami, oferuje nam około 20 godziny zabawy. Niestety, zabawy o niewielkim stopniu trudności. O ile fabuła wymaga od nas podejmowania decyzji, które nie zawsze są łatwe, o tyle walka z napotykanymi wrogami już od początku nie przedstawia większych problemów. Przeciwnicy, których spotykamy na drodze, nie stanowią wyzwania dla naszych zabijaków.
Developerzy nie uniknęli wpadek, które psują przyjemność z gry. Pojawiają się błędy graficzne, jak przedstawiony na poniższym zrzucie ekranowym. Dodatkowo, w przeciwieństwie do podstawowej wersji gry, nie mamy tutaj możliwości rozmowy z naszymi towarzyszami. O tym, kiedy i na jaki temat porozmawiamy, decydują oni sami, a właściwie programiści BioWare, którzy zaprogramowali ich reakcje na np. kliknięcie myszką na posągu. Nie licząc błędów graficznych, o których wspomniałem, wizualnie gra prezentuje się wspaniale. Nowe lokacje, które przygotowano na potrzeby Przebudzenia, robią wrażenie. Twierdza Czuwania, Mroczne Mokradła, Wielka Rozpadlina, las czy Głębokie Ścieżki, sprawiają wrażenie dopracowanych pod każdym kątem. Ponownie też zajrzymy do Pustki, w której będziemy musieli zmierzyć się z demonami. Szkoda tylko, że walka z nimi jest tak łatwa. Na równie wysokim poziomie stoi polska lokalizacja. Głosy oddają napięcie i nastrój danej chwili podkreślając klimat gry.
Dragon Age: Początek – Przebudzenie to bardzo dobry dodatek. Nie jest on jednak doskonały. Oferuje sporą dawkę rozrywki, lecz sporo kosztuje fana. Czy jest on wart kwoty dziewięćdziesięciu złotych, za jaką możemy go nabyć? Niech każdy sam sobie na to odpowie. Trochę za dużo, jak na kilkanaście godzin gry, chociaż muszę przyznać, że zabawa jest przednia.
+ bardzo dobra fabuła
+ dużo nowych informacji o świecie Dragon Age
+ nowi wrogowie
+ dopracowane nowe lokacje
+ humor
+ dużo nowych informacji o świecie Dragon Age
+ nowi wrogowie
+ dopracowane nowe lokacje
+ humor
Minusy:
- błędy graficzne
- słabe rozmowy z towarzyszami
- cena nie adekwatna do oferowanego czasu gry
- niski poziom trudności
- słabe rozmowy z towarzyszami
- cena nie adekwatna do oferowanego czasu gry
- niski poziom trudności
Ocena ogólna: 8/10
Dragon Age: Początek - Przebudzenie
Gatunek gry: cRPGWydawca polski: Electronic Arts Polska
Wydawca oryginalny: Electronic Arts
Data wydania polskiego: 3/2010
Data wydania oryginału: 3/2010
Język gry: polski
Tryb gry: Single player
Systemy operacyjne: Windows 7, Windows Vista, Windows XP
Minimalne wymagania sprzętowe:
- Procesor: Core 2 Quad 2.4 GHz
- Pamięć operacyjna: 2 GB RAM
- Karta graficzna: 512 MB (GeForce 8800 lub lepsza)
- HDD: 20 GB
- Karta muzyczna: zgodna z DirectX 9.0c
- Napęd: DVD
Sklep
Forum













